Drodzy Darczyńcy! Pragnę podziękować Wam bardzo serdecznie za pomoc w dofinansowaniu zakupu samochodu dla naszej misji pod wezwaniem Matki Bożej z Góry Karmel w Kakolo w archidiecezji Saurimo w Angoli. Misja jest położona na wschodzie Angoli, w prowincji Lunda Sul, która bezpośrednio graniczy z Demokratyczną Republiką Konga. Obszar naszej misji to około 14 250 km2 co jest porównywalne np. do województwa Podkarpackiego w Polsce.
Jak zwykle na misjach, oprócz stacji głównej, którą jest miasto powiatowe Kakolo, są do obsłużenia 32 stacje boczne. Do najdalszych wiosek mam około 185 km. Drogi do większości z nich są bardzo trudne, a w porze deszczowej nieprzejezdne nawet dla samochodów terenowych. Jedyna droga asfaltowa prowadzi do stolicy prowincji Saurimo.

Przynajmniej trzy razy w roku odwiedzam wszystkie wspólnoty, nie licząc spotkań formacyjnych katechetów i młodzieży ze wszystkich wspólnot, kiedy trzeba przywieźć i odwieźć uczestników.
Ludność jest jednolita i należy do plemienia Tchokwe. Jeżeli chodzi o ewangelizację to zaczęła się ona bardzo niedawno i najstarsza misja, z której pozostały tylko ruiny, jeszcze nie ma 100 lat. Z powodu długiej wojny domowej, która rozpoczęła się w 1975 r., praca misyjna była bardzo ograniczona, a wojna zakończyła się dopiero w 2002 roku. Należy pamiętać, że w latach 1961–1975 trwała wojna wyzwoleńcza o uzyskanie niepodległości od Portugalii.
Ewangelizacja jest bardzo trudna z powodu wierzeń i tradycji bardzo mocnych w tym rejonie. Jesteśmy jeszcze na etapie, w którym wspólnoty nie mają ciągle korzeni, żeby się utrzymać bez wsparcia misjonarzy, ich regularnych wizyt i formacji. Jak wszędzie w Afryce, obecność wielu sekt religijnych nie ułatwia tej pracy.

Na misji jest nas dwóch. Pomaga mi wikariusz, o. Domingos Barros SVD z Timoru Wschodniego, a także siostry z miejscowego Zgromadzenia Pocieszycielek Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Przy misji funkcjonuje szkoła z klasami od pierwszej do szóstej, która liczy 670 uczniów.
Jak już wcześniej wspomniałem, dojazd do wspólnot jest bardzo ważny dla dobrej i owocnej pracy misyjnej. Co tu dużo mówić, jest całkowicie zależny od dobrego stanu samochodu. Dzięki Waszej pomocy w zakupie samochodu marki Land Cruiser, nasza praca misyjna może być dalej kontynuowana. Samochód pojawił się w najbardziej odpowiednim momencie, ponieważ już nie mieliśmy czym dojeżdżać do wiosek. Składam Wam serdeczne „Bóg zapłać” za Waszą nieocenioną modlitwę, pomoc i życzliwość, które pozwalają mi pracować w tym kraju od 1988 roku.
Pozdrawiam serdecznie i zapewniam o modlitwie w Waszej intencji. Z Bogiem!
Krzysztof Ziarnowski SVD
Kakolo, Angola



