Drodzy Przyjaciele Misji! Pozdrawiam serdecznie Was i Wasze Rodziny. Dziękuję za Wasze modlitwy – jest to piękne doświadczenie i przeżywanie wspólnego pielgrzymowania i wypełniania misji Chrystusa, której celem jest głoszenie Ewangelii, głoszenie dzieła zbawienia i zaproszenia, aby wszystkie narody stały się uczniami Chrystusa (Mt 28,19). Dziękuję również za Wasze wsparcie finansowe – to ogromna pomoc w codziennym funkcjonowaniu w realiach misji.
Miesiąc październik to piękna i żywa tradycja w Kościele katolickim. Na Filipinach jest tradycja tak zwanego „Black Rosary” (czarny różaniec). Członkowie różnych grup działających przy parafii chodzą i odwiedzają domy, aby wspólnie modlić się różańcem. Poza tym modlimy się różańcem w kościele każdego dnia. Filipińczycy, mają głębokie nabożeństwo i kult do Maryi.

Inny ważnym religijnym wydarzeniem są obchody Wszystkich Świętych. W Polsce tak zwane Zaduszki, czyli odwiedzanie grobów bliskich zmarłych i modlitwa. Na Filipinach ludzie gromadzą się nad grobami zmarłych, często przychodzą całymi rodzinami, jedzą, grają i śpiewają przy grobach. Taki mały piknik na cmentarzu. W kulturze Filipińczyków, podobnie jak w Polsce, ludzie modlą się za dusze zmarłych, często zamawiają Msze w ich intencjach. Tego nie spotkałem w Afryce, czy to w Botswanie czy w Zambii, gdzie pracowałem.
Obecnie przeżywamy okres pory deszczowej. W tym okresie Filipiny nawiedzane są przez wiele tajfunów i trzęsień ziemi. Każdy tajfun ma swoją nazwę, a jest ich tyle, ile liter w alfabecie. Jedne są groźne i wyporządzają wiele szkód, inne słabe i raczej niegroźne.

Co roku wielu Filipińczyków traci dach nad głową, ich małe domki znikają z powierzchni ziemii. W tym roku przeżyliśmy dwa poważne i groźne tajfuny. Dwa miesiące temu naszą wyspę odwiedziły trzy tajfuny, jeden po drugim. Duże opady deszczu i wiatry trwały praktycznie przez dwa tygodnie. Wiele gospodarstw i domów zostało zniszczonych, a pola ryżowe zostały wymyte przez deszcze.
Jeśli chodzi o trzęsienia ziemi, jak do tej pory dwa duże nawiedziły południowe wyspy Filipin wyrządzając ogromne szkody w gospodarstwach. Niestety, w ich wyniku wiele ludzi straciło życie.

Ludzie na Filipinach przyzwyczajeni są takiego życia. Wypracowali w sobie pewnego rodzaju wytrzymałość i odporność na to, co się dzieje w porze deszczowej.
Drodzy Przyjaciele Misji, dziękuję raz jeszcze za Wasze modlitwy i wsparcie finansowe. Modlę się i proszę Boga w Waszych intencjach. Każdego miesiąca odprawiam Mszę św. za Was i Waszych bliskich.
Z modlitwą i Bożym błogosławieństwem
o. Janusz Prud SVD
Filipiny

